niedziela, 21 listopada 2010

SZAL URODZINOWY -SKOŃCZONY






Szal skończony - wyszedł dosyć duży bo prawie 1,90x 0,90 
włóczka Kid mohair zużyłam prawie 4 motki druty oczywiście nr 4.-
i powiem że już mam alergię na szale a szczególnie na doszywane bordiury 
tak się z nim umęczyłam że w tym roku żadnego już nie robię .
Kolor wyszedł czerwonawy ale to jest bordowy  aparat trochę przekłamuje.

9 komentarzy :

Daniela pisze...

Szybka jesteś, tu serduszka i woreczki, tu jeszcze szaliczek i to jaki! Dla mnie on jest przepiękny! wszystkie te prace wykonane taką cieniutką wełną i pięknymi ażurami dają efekt lekkości. Gdyby pająki snuły ażurową pajęczynę efekt byłby ten sam.

anust pisze...

podziwiam, ja do szali takich nie mam kompletnie cierpliwości

aureliamyszkaszara pisze...

piękny ;)

Frasia pisze...

Piękny jest ten szal! Mnie przed dzierganiem szali powstrzymują bordiury, a szczególnie ich doszywanie, dlatego ostatnio namiętnie dziergam chusty :).
Przejrzałam całego bloga i jestem oczarowana Twoimi pracami.
Pozdrawiam serdecznie :).

tkaitka pisze...

Robi wrażenie!

milabydgoszcz pisze...

Dziękuję za miłe słowa-ale mam prośbę nie znam dobrze angielskiego a męczę się z chustą z książki już 4 dni i gdzieś robię błąd-która mi pomoże?

Lucynka pisze...

Jestem pod wielkim wrażeniem,piękne rzeczy robisz!Pozdrawiam ciepło.

trikada pisze...

Piękny

zainspirowana pisze...

myślałam, że masz piękne swetry... ale szale to już w ogóle są czadowe!